Nic nie było proste…

Zwłaszcza dla takiego totalnego laika w zakresie informatyki jak ja.

Po doświadczeniach ostatnich trzech tygodni, na przestrzeni których dzień po dniu po kilka godzin rozgryzałam tajniki tworzenia blogów począwszy od rejestracji poprzez uruchomienie strony doszłam do wniosku, że koniecznie muszę sobie zafundować najprostszy kurs w tej dziedzinie. Te wszystkie linki, lajki, widgety, gadżety, ikony, motywy, wtyczki, domeny……… Siedziałam do późnych godzin nocnych, a gdy niewiele rozumiejąc z tego co przeczytałam w różnych poradnikach i na forach kładłam się spać, nadal w półśnie przerabiałam to, nad czym ślęczałam. Jakiś głos (podświadomość?) mówił do mnie: po co ci to ty głupia babo. Cały internet śledzi twoje nieudolne poczynania i śmieje się z ciebie że jesteś taka tępa. No, ale ja nie z tych co się łatwo poddają.  W końcu udało się i zaistniałam. Wybrałam ostatecznie motyw dla początkujących bo przy innych zakałapućkałam się kompletnie (nie do końca rozumiem, ale układ strony zależy chyba od motywu). Nie jest to strona doskonała, ale najważniejsze że mogę pisać. Nie zrobię furory, nie zarobię na blogu bo nie mam tego w planach ale od czasu do czasu napiszę coś „sobie a muzom”.

Będzie mi miło oczywiście jak zawita tutaj niespodziewany gość i wypowie się co myśli na poruszony przeze mnie temat.

Dzień babci

Dziś Dzień Babci. Nawet nie zauważyłam, ale moje wnuczki jak co roku pamiętały o mnie. Najstarsza jako że ma blisko wpadła osobiście ze ślicznym bukiecikiem (miało być nawet zdjęcie, ale niestety to, czego mnie wczoraj nauczono już dziś wyleciało mi z głowy). Potem zadzwoniła średnia i najmłodsza. To bardzo miłe z ich strony. Bardzo je kocham. Są całym moim światem.

A tak w ogóle to my, kobiety jesteśmy „farciary” bo jak zajrzeć w kalendarz to na przestrzeni roku od najmłodszych lat co i rusz mamy jakieś święto. Urodziny, imieniny, dzień dziecka (dla małolatów) dzień zakochanych (Walentynki), dzień kobiet (coraz mniej popularny), dzień matki, dzień teściowej ( w tym roku 5-go marca – ciekawe jak wielu zięciów i synowych o tym wie i czy pamięta). Część pań ma jeszcze co roku święto w związku z wykonywanym zawodem – dla przykładu dzień nauczyciela i wiele innych. Są jeszcze święta „na okoliczność” – rocznica poznania, ślubu itd, itp……….

Tak więc miłe panie jak spojrzeć w kalendarz to nic tylko się cieszyć, bo niemal co miesiąc (bywa że i częściej) możemy się spodziewać od najbliższego otoczenia oznak pamięci w postaci życzeń, kwiatów czy prezentów.

Hura! Udało się. Pomoc przyszła w porę.

                                                            Czyż nie jest słodki?