Dziś baba idzie do lekarza….. ortopedy

Mam nadzieję, że nie będę miała perypetii, jak baba z poniższego wierszyka, który koleżanka przysłała mi mejlem jako utwór anonimowy jakiś czas temu.

Znalezione obrazy dla zapytania rysunki satyryczne baba do lekarza

Starość  jest wtedy, gdy koszt świeczek przekracza wartość tortu

………………………………………………………

Wiersz na czasie dla obecnych klientów NFZ

Przyszła baba do lekarza, (to się ciągle jeszcze zdarza) i radośnie błyska okiem, (zapisała się przed rokiem). 

Tu ją strzyka, tam ją boli. W strasznej baba jest niedoli. Lekarz spojrzał na nią ostro. -Proszę lewatywę siostro.Najpierw jednak trochę gadki: Płaci baba w ZUS-ie składki?Na nic ustne zapewnienie, ma przy sobie zaświadczenie?

Ma, lecz lekarz nie lebiega, pyta czy gdzieś nie zalega?Nie zalega, ale zamęt…. a czy płaci abonament?

Płaci, no to Pani chwała. A na kogo głosowała?Czy posiada oszczędności? Członkiem jest solidarności?

Czy się z rządu linią zgadza? I czy męża swego zdradza?Słucha Tuska, czy Rydzyka? Czy wypluwa, czy połyka?

Czy dorabia coś na boku? Czy ma konto na Facebooku?Czy ktoś w domu jest na rencie? Czy ma długi w Providencie?

Gdzie związuje koniec z końcem? W Lidlu, Tesco czy Biedronce?Czy bank przejmie po niej mienie? Czy ma teczkę w IPN-ie

Czy sejmowych baśni słucha? Pies przy budzie- bez łańcucha?Doktor pisał coś na boku. Kazał przyjść jej za pół roku.

Zgłosić się na konsultację. Dziś zaś wziął gratyfikację. Babę wysłał do apteki. Niech kupuje paraleki.

Jakby co, to prosektoria tańsze są niż sanatoria.

Baba chociaż ledwie żywa, to ogólnie jest szczęśliwa.Lecz w tym bajzlu pełnym bzdetów, w nowy limit NFZ-tu

Weszła już więc bez radości, i na konto leków…….. pości!

Morał jest wynikiem draństwa : Jeśli nie chcesz zostać „skórą”, miast obciążać budżet państwa, umrzyj przed emeryturą!!!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy